O AUTORZE

Dzień dobry!

Nie ma nic gorszego do napisania niż strona „O autorze”. Od razu muszę się Wam przyznać, że jest to najtrudniejszy tekst jaki przyszło mi do tej pory napisać, i zarazem najdłużej nad nim siedziałem. Raz byłem zbyt bezpośredni, innym razem to co napisałem zupełnie mijało się z rzeczywistością, było zbyt chaotyczne i nadawało się jedynie do kosza.

Ale po kolei…

Nazywam się Damian Prokop, mam 25 lat, tworzę bloga od dwa tysiąc… eee któregoś roku. Pierdu, pierdu będzie wiosna. Przecież to nikogo nie obchodzi…

Najważniejsze co musisz o mnie wiedzieć to…

fakt, że wierzę w Boga, dlatego jestem optymistą. Lubię ludzi i ich uśmiech. Staram się patrzyć na życie pozytywnie, i także w małych rzeczach odnajdywać radość. Tą znalazłem również pisząc i tworząc tego bloga. Jest to jedna z moich wielu pasji, dlatego teksty, które wychodzą spod mojego pió… yyy… klawiatury, są z mojej strony prawdziwe i w pełni staram się podkreślić w nich to co kocham i co mnie wkurza. Poza tym, uwielbiam pływać, bo to daje mi niesamowitego kopa do życia, słucham głównie starego dobrego rocka, czasami lubię napić się whisky, i nie toleruję tzw. „sezonowców”. A więc „kibiców piłkarskich”(o ile w ogóle można ich takimi nazwać), którzy są fanami, w zależności od tego jak im akurat wiatr zawieje… Blee! Jeżeli o mnie chodzi, to wyznaję tylko jedną rasę – Liverpool FC.

228285_120345231378876_1569553_n.jpg

O czym piszę?

Ogólnie rzecz ujmując, można powiedzieć, że jest to blog Lifestylowy. Piszę głównie o Bogu, ludziach których na co dzień spotykam, a także sporcie i kulturze. Jestem opiniotwórczy, dlatego zdarza mi się komentować otaczającą mnie rzeczywistość.

Szczególnym miejscem na tym blogu jest dział, zatytułowany: FIX YOU. W tekstach, które tam właśnie znajdziesz, staram się pokazywać czytelnikom, że w życiu nie jesteśmy sami, i że zawsze jest wyjście, nawet z najgorszej sytuacji.

Zostańmy przyjaciółmi

Zazwyczaj jest tutaj lekko miło i przyjemnie, niczym jak w dobrze wyreżyserowanej bajce. Czasami jednak nieco bardziej na ostro. Bo i tak trzeba. Ważne, abyś drogi czytelniku, czuł się u mnie jak u swojego najbliższego kumpla. Dlatego zapraszam Cię w moje skromne progi – świata tysiąca zdań i miliona słów, okrojonego specyficznym poczuciem humoru.

Więc jak, spróbujemy?